Ślub

Intymny trzydniowy ślub w Toskanii

Intymny trzydniowy ślub w Toskanii


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

3:57

Prawdziwy ślub Tary i Briana | Toskania, Włochy

Tara i Brian Lehrer bawili się na drugim roku college'u w 2008 roku, kiedy się poznali i od razu odnieśli sukces - tak bardzo, że rozmawiali całą noc, aż do klasy 8 rano panny młodej! „Zaczęliśmy się od razu umawiać” - mówi. „Od tego czasu jesteśmy razem”. Dziewięć lat później Brian wykorzystał swoją rocznicę jako najlepszą okazję do złożenia oświadczenia. Para upamiętniła kamień milowy w drodze do Kambodży, gdzie pan młody upadł na kolano na malowniczym drewnianym moście pośród ryżu. Ale najpierw sprytnie zainscenizował ten moment jako operację fotograficzną. Tara dała mu wiadomość, że chce zrobić mu więcej zdjęć podczas podróży, więc natychmiast wpadł w serię głupich poz. Przy ostatnim strzale padł na jedno kolano, zagrał ulubioną piosenkę z jego telefonu i wyciągnął dzwonek. Po krzyczącym „tak” spędzili razem około dwóch godzin płacząc ze szczęścia. „To było najbardziej magiczne, surrealistyczne i niewiarygodne uczucie wszechczasów, szczególnie będąc całkowicie samotnym w tym momencie razem w tym otoczeniu” - wspomina Tara.

Jak dowodzi ich propozycja za granicą, ukochani z college'u chcieli pokazać swoją miłość do podróży na ślub 8 września 2018 r. Miejsce we Włoszech, Castello di Vicarello, zbiegło się z czasem i wizją Tary i Briana - tak bardzo, że odłożyli depozyt przed wizytą! Kiedy jednak panna młoda i jej matka w końcu udały się na wędrówkę, bujna zieleń, organiczne sady, winnica i autentyczne wibracje zamku potwierdziły ich natychmiastowe podejmowanie decyzji. Po spędzeniu dużej ilości czasu na Bali Tara zainteresowała się dekoracyjnymi połączeniami rodzinnej wyspy z wyspą. „Właściciele przywiązują ogromną wagę do lokalnego, ekologicznego i pysznego jedzenia, rustykalnego uroku i mają powiązania z kulturą balijską, co widać na niektórych meblach prosto z Bali” - mówi. Po odejściu od lokalizacji, następnie wybrali wizję, a para zdecydowała się na romantyczną, intymną atmosferę. Plan obejmował tylko 33 gości, trzydniowe święto i przytulny stół dostarczony przez miejsce.

Czytaj dalej, aby zobaczyć ten elegancki ślub w Toskanii w akcji, zaplanowany przez Exclusive Italy Weddings i schwytany przez Lisę Poggi.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Wydarzenie faktycznie obejmowało wiele unikalnych motywów i schematów kolorów w ciągu trzech dni. Na początek Tara zmieniła się w kumkwaty, odcienie lawendy i zieleni oraz jasnopomarańczową sukienkę Gucci couture, która zapewni żywy urok powitalnej kolacji.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Tego samego wieczoru wszyscy przyjaciele, rodzina i przyszli małżonkowie ubrani byli na biało, aby obejrzeć kameralny film po obiedzie. Oprócz swojej ulubionej piosenki „Where Do You Go to My Lovely” Petera Sarstedta, Brian i Tara postanowili zagrać w filmie, który początkowo zainspirował ich zauroczenie melodią. Oglądanie było również hołdem dla zawodu pana młodego. „Brian był reżyserem i studentem filmowym przez całe życie. To naprawdę miało dla mnie sens, aby ta noc filmowa ożyła” - wspomina Tara.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Na główne wydarzenie następnego dnia, Tara zamieniła swój biały zestaw piżamy z monogramem na elegancką koronkową suknię Monique Lhuillier z dekoltem - co było niczym cudownym w robieniu. Okazuje się, że panna młoda myślała, że ​​znalazła Jedną w Internecie, i faktycznie odkryła dokładną sukienkę w pobliskim salonie ślubnym wypożyczonym z pasa startowego. Zamówiła ubranie na miejscu, ale otrzymała wersję, która „popełniła błąd” kilka miesięcy później. „Tego samego dnia, kiedy przymierzyłem niewłaściwą sukienkę, pobiegłem do Monique Lhuillier, a oni zrobili mi sukienkę moich marzeń w ciągu trzech tygodni” - mówi Tara. „To była czysta magia i najbardziej zabawny i piękny proces”.

Stamtąd połączyła zestaw na zamówienie z pasującym koronkowym dławikiem i kolczykami, które tak naprawdę nawiązują do zmarłego dziadka Briana. Akcesoria pochodziły od tego samego jubilera, co pierścionek zaręczynowy panny młodej, Kwiat, z którym dziadek pana młodego wcześniej ściśle współpracował w branży diamentowej. „W ten sposób dziadek mojego męża czuł się, jakby był duchową częścią ślubu” - dodaje Tara.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Zachowując więcej mody ślubnej w rodzinie, Brian współpracował z narzeczonym swojej szwagierki, synem zmarłego projektanta Bijana, aby stworzyć dostosowany do jego potrzeb granatowy dwurzędowy garnitur.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Tara starała się opracować „kolorową podróż” na cały ślub. Ceremonia, która odbyła się w gaju oliwnym, pozostała po naturalnej stronie dzięki zielonym i białym kwiatom. Para celowo utrzymywała również nawę w kwiatku, aby zwrócić całą uwagę na chuppah, która bez problemu dopasowała się do otaczającej scenerii.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Oboje rodzice panny młodej odprowadzili ją w drugiej połowie przejścia. „Ważne było dla mnie, aby przejść sam w połowie drogi, a potem połączyłem się z nimi na początku miejsc i obaj zaprowadzili mnie do Briana” - mówi. Tara opisuje także „odczuwanie tak intensywnego poziomu szczęścia, zadowolenia i nowego poziomu świadomości” w tym właśnie momencie.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Kolejna atrakcja ceremonii? Indywidualne śluby pary. „Pisanie własnych ślubów było szczerze jedną z najważniejszych, bardzo osobistych i niewiarygodnych części ślubu dla mnie i mojego męża” - wyjaśnia Tara.

Panna młoda również starała się konsekwentnie pozostać obecna i rozkoszować się każdym ważnym momentem ślubu. „Na przykład, kiedy byliśmy przy chuppie, upewniłem się, że patrzę na wszystkich siedzących na swoich miejscach, naprawdę pochłaniając miłość wszystkich” - dodaje. „Nigdy więcej nie będziesz w takiej sytuacji, a dzielenie się z tymi ważnymi ludźmi to naprawdę magiczne doświadczenie”.

Zdjęcie Lisa Poggi

Delikatnie podnosząc współczynnik koloru, godzina koktajlu zaprezentowała paletę ceremonii z pastelowymi brzoskwiniowymi kwiatami w doniczkach z terakoty.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

W końcu odcienie zmieniły się w jaśniejsze pastelowe odcienie na przyjęciu obiadowym. Na wielkim boisku znajdował się długi drewniany stół snów panny młodej, który był wystarczająco duży, aby pomieścić całą załogę weselną. Pergola ozdobiona eukaliptusem akcentowała białe i złote zastawy stołowe oraz romantyczne latarnie w złotych oprawkach. „To był najbardziej magiczny stół, jaki kiedykolwiek widziałem w życiu” - opisuje tę scenę Tara.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Para zamówiła artystę akwareli, aby nakreślił wizerunek twarzy każdego gościa jako miejsce ustawienia. Ręcznie robione prezenty zostały połączone z menu ze złotej folii wydrukowanym na ręcznie robionym rustykalnym papierze.

Tara pokazała swoje przygotowanie szefa kuchni i dietetyka w wyborze jedzenia - i nalegała również na podanie dwa makarony Obiad rozpoczął się figą, serem i tartą szynką prosciutto, a następnie zarówno makaronem ziołowym, jak i makaronem ze świeżych pomidorów, a następnie wyborem ryb lub steków i zmywaczem podniebienia z sorbetu cytrynowego.

Zdjęcie Lisa Poggi

Nic dziwnego, że pieśń nowożeńców z ich propozycji i filmu powitalnego powróciła na pierwszy taniec, który według Tary „czuł się, jakbyśmy uciekli do własnego świata”. Gdy DJ wkroczył na scenę, panna młoda przyznaje, że nigdy nie opuszcza parkietu raz!

Zdjęcie Lisa Poggi

Jeśli chodzi o główny deser, Tara chciała włączyć swoje miejsce ślubu, zwracając się w ten sposób do tradycyjnego włoskiego ciasta millefoglie w kształcie serca.

Zdjęcie Lisa Poggi

Zdjęcie Lisa Poggi

Patrząc wstecz na swój trzydniowy ślub w Toskanii, Tara radzi młodym małżonkom, aby przede wszystkim określiły twoje priorytety. „Będzie tak wiele się działo, ale trzymajcie broń w sprawach, które naprawdę są dla was ważne, a resztę będą łatwiejsze” - mówi. „Naprawdę, wszystko, co liczy się w dniu ślubu, to śluby i czas na zabawę i rozkoszowanie się błogością ze wszystkimi, których kochasz. To naprawdę najbardziej magiczny, przemieniający, intensywny i błogi dzień w twoim życiu - klisz” © są takie prawdziwe! ”

Miejsce i catering: Castello di Vicarello || Wedding Planner: Exclsive Italy Wesela || Sukienka, welon i buty panny młodej: Monique Lhuillier || Biżuteria panny młodej, pierścionek zaręczynowy i obrączki: Kwiat || Włosy: Scotty Cunha || Makijaż: Jeyanney || Sukienka Matki Panny Młodej: Alexander McQueen || Wzór kwiatowy: La Rosa Canina || Zaproszenia: Tara Spencer || Produkty z papieru: Shhh My Darling || Muzyka: Alma Project || Filmowiec: Alessandro Bordoni Films || Fotograf: Lisa Poggi



Uwagi:

  1. Jackie

    To samo i tak

  2. Eldwin

    Również to, że obejdziemy się bez Twojego niezwykłego pomysłu

  3. Ealadhach

    Myślę, że to świetny pomysł



Napisać wiadomość